Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dorosłych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dorosłych. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 sierpnia 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 39

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


(pogoda dziś jakaś jesienna i zdjęcie dlatego ciemne mimo iż robione praktycznie w oknie)


W zeszłym tygodniu w końcu przeczytałam "A.B.C" Agaty Christie i muszę przyznać, że przez większą część czasu nudziłam się i zastanawiałam się - o co tyle hałasu, jak to możliwe, że A.Ch jest królową kryminałów. Chciałam już porzucić książkę tuż przed zakończeniem, które jednak okazało się tak zaskakujące, że zastanawiam się jak to możliwe, że mój instynkt, mój wewnętrzny głos nie podpowiedział mi nic w tym stylu. Marny ze mnie detektyw, skoro wierzę tylko w to co napisane czarno na białym bez czytania między wierszami ;-)

Zaczęłam czytać Like a Virgin, ale nie udało mi się jeszcze skończyć tej książki. Po części dlatego, że byłam zajęta oczywiście drutami i spisywania ostatnich wzorków, korespondencją z moimi testerkami, a po części dlatego, że facet opowiada o rzeczach dla mnie kosmicznych.  Niestety nie podaje recepty jak założyć dobrze prosperującą firmę :-(, ale pokazuje jedno, że do stworzenia korporacji zajmującej się od muzyki przez siłownie, linie lotnicze po loty kosmiczne i badania głębin, naprawdę trzeba myśleć nietuzinkowo, kreatywnie i odważnie. Ludzi sukcesu od zwykłych śmiertelników tak naprawdę dzieli sposób myślenia. 

A wracają do robótek, to jak widać na załączonym obrazku bluzeczka posuwa się powoli do przodu. Doszłam do biustu. Bluzeczka będzie z tzw. negative ease, czyli przyciasna, ale i tak chyba muszę wrócić do diety, by pozbyć się jeszcze trochę sadełka z brzucha.  Muszę dorobić jeszcze kilka/naście cm do pach i zrobić to co naprawdę powinnam była zrobić na początku, czyli wydziergać rękawy. Jak już będę miała rękawy  to wtedy będę łączyłam je z tułowiem i pracowała nad dekoltem. Pewnie miałabym już więcej, gdyby nie to, że w międzyczasie musiałam wydziergać komin, ale o nim innym razem :-)

A wy co czytacie i dziergacie, haftujecie, koralikujecie, frywolitkujecie, szyjecie, po prostu kraftujecie? (czy to jeszcze po polsku?)

Jeśli ktoś chce się przyłączyć, a nie bardzo wie o co dokładnie chodzi, to tutaj jest krótka notka
Zapraszam na 





   

    An InLinkz Link-up
   

czwartek, 31 lipca 2014

Czapka Kropeczka

Właśnie wróciłyśmy z nad jeziora.
Idzie burza, jak popada to może będzie czym oddychać i przestanie boleć mnie głowa i ruszy moja mózgownica, by w końcu dokończyć opis błękitnej chusty.

Ale w między czasie pokażę Wam prostą czapkę i przy okazji może znajdę 2 - 3 duszyczki mające ochotę wydziergać taką czapkę mimo upałów. Kontakt na makneta@gmail.com

Czapka zrobiona jest z włóczki Quito francuskiej firmy Cheval Blanc

Druty 3,5 oraz 4,00








A co do wczoraj pokazywanej chusty, to nie dlatego mam opory przy dzierganiu, że dużo bąbelków. Lubię robić bąbelki. Problem w tym, że ciężki okrutnie są te stare żelaźniaki po przodkach i cały czas jeszcze zaczepiam końcówką druta o robótkę i zaciąga się co i rusz. Po prostu chyba jednak poczekam, aż znajdę te swoje druty na żyłce 2,5, a tym czasem będę robiła coś innego.

niedziela, 27 lipca 2014

Maszeruj, albo giń

Maszeruj, albo giń to moja nowa robótkowa dewiza, która obejmuje zaczęte i nie dokończone projekty.
W myśl tej bardzo nowej dla mnie dewizy wykańczam wszystkie zaległe prace, a to co nie podoba mi się, mam zamiar po prostu spruć. Na razie do etapu prucia nie doszłam, na razie staram się maszerować i nie poddawać się.  Stąd właśnie te wszystkie prace, które ostatnio pokazywałam i które jeszcze w niedługim czasie mam zamiar pokazać. Póki co mam szlaban na zaczynanie nowych robótek.

Niestety są w moim robótkowym życiu długie okresy, kiedy dziergam, a nie robię zdjęć. Wynika to zazwyczaj z tego, że interesuje mnie dzierganie bardziej niż ostateczny efekt. Często też niestety powstrzymują mnie od dokończenia dzierganek jakieś ich defekty. Największym defektem jest konieczność zszycia. 

I tak też było ze sweterkiem Ellie wg wzoru Hani Maciejewskiej , który zaczęłam w maju 2012 roku, skończyłam dopiero w maju tego roku, z tym, że na blokowanie i chowanie nitek musiał jeszcze poczekać. I w końcu jest. Nawet są zdjęcia. 


Moja wersja jest trochę inna od oryginału, bo nie dorobiłam kontrastowej plisy na dole - tzn. dorobiłam, ale sprułam, gdyż sweterek wychodził za długi jak dla mnie. 



Zrobiony jest z Sonaty, druty 3,00\



Sweterek ma lekko kimonowe rękawy i jest dziergany w jednym kawałku - w poprzek od rękawa do rękawa.

Na końcu, na dole wg oryginału jest jeszcze kontrastowa plisa, tak by pasowała do mankietów w rękawach.




Echa komentarzy:
Bardzo Wam serdecznie dziękuję za wszystkie komplementy dotyczące błękitnej chusty.

Kobietki - testerki, bardzo proszę o jeszcze chwilę cierpliwości, bo lato z dziećmi nie sprzyja zbyt intensywnej pracy przy komputerze.  

piątek, 31 stycznia 2014

Zimowy sweter

Nie znoszę zimy, a szczególnie mroźnej (-15 w dzień), wietrznej (tak, że odczuwalna temperatura jest ponad -20). Wychodzę z domu tylko jeśli muszę, a dzieciom to nawet nie proponuję wyściubienia nosa za drzwi. I tak mija I tydzień ferii zimowych.  Tak więc w duchu zaklinam pogodę by od 10 lutego (czyli dnia mojego powrotu do pracy) mróz sobie poszedł tam gdzie jego miejsce (czyli na biegun północny), ew. może odrobinę śniegu napadać. Wiem, że luty to wg starych powiedzeń najsroższy miesiąc zimowy, ale jak dla mnie to mogłaby już się zacząć wiosna. 

Tym bardziej poświęciłam się wczoraj robiąc zdjęcia na podwórku w sweterku. Od razu napiszę, że to nie jest sweter do ukrywania mankamentów urody, a do osłaniania przed wrogiem (czyt. mrozem)  tylnych flanków. 


Robiłam metodą od góry z dodawaniem od razu oczek na rękawy i dlatego główki rękawów są trochę za szerokie. Pobawiłam się trochę robiąc tzw. zaszewki pionowe na biuście. Robiłam go na okrągło bez zszywania, ale chciałam zrobić imitację szwów, więc z każdego boku zrobiłam po 2 oczka lewe i tak samo na rękawach. Wykończyłam moim ulubionym ściegiem. 


Ramiona zbyt opadają, może dekolt powinien być ciut mniejszy, ale w tym wypadku muszę po prostu spruć pliskę pod szyją i ją poprawić. Jednak tak ładnie ukryłam niteczkę, że szkoda mi było masakrować pliskę. Jednak dzięki zdjęciom przekonałam się, że muszę to zrobić. Wtedy też może nie będą tak bardzo się rzucały w oczy bufiaste rękawy.


Włóczka: Yarn Art Everest, 200g / 320m  2 i pół motka (z reszty zrobiłam podpórkę pod Kindla)
Druty: 5.00mm i 4.5mm
Wzór: z głowy

Zimno, brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr




Przy okazji opowiem wam perwersyjny kawał:

Seks-telefon:

- ...ooooo, taaaaak... zdejmuję teraz skarpetkę... teraz druuugą... aaa... teraz trzeeecią...


- No żesz k***a..., dziewczyno, tyś z Czarnobyla...?!


- Nie. Z Suwałk.





czwartek, 31 października 2013

Łatwa czapka - wzór / Simple hat - pattern

Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie miłe komentarze po poprzednimi postami. 

Pewnie każdy kto pisze bloga sprawdza statystki i hasła po jakich ludzie trafiają na bloga. W przypadku mojego najczęstsze zapytania dotyczą czapek. Trochę mnie to dziwi, bo ja robię czapek niewiele. Ale zamieściłam na blogu instrukcje wykonania dwóch czapek szydełkowych Tu i tutaj.

Dzisiaj postanowiłam się podzielić opisem bardzo prostej czapki krasnalki do wykonania na drutach.


Czapkę robi się na okrągło bez zszywania.
Potrzebne są dwie pary drutów na żyłce 4,00mm i 5,00mm
Włóczka ALIZE BD Angora Gold (dziękuję Ata za podpowiedź), dziergane dwiema nitkami, żeby była grubsza.
Rozmiar: L


OPIS:
Na druty 4,00 mm nabieramy 78 oczek i łączymy w kółko, zakładamy marker.
Robimy samymi oczkami prawymi, po 4,5 cm zmieniamy druty na grubsze i kontynuujemy oczkami prawymi aż robótka będzie miała 26,5 cm od brzegu.
W kolejnym okrążeniu robimy 2 o.p razem do markera = 39 oczek
Następne okrążenie: oczka prawe 
Następne okrążenie: *2 o.p razem, powtarzamy od * do ostatniego oczka przed markerem, 1 o.p. = 20 oczke
Następne okrążenie: oczka prawe
Następne okrążenie: 2 o.p razem do markera = 10 oczek
Następne okrążenie: o. p do markera

Ucinamy nitkę, zostawiamy ok. 20 cm, nawlekamy na igłę z grubym oczkiem, przeciągamy nitkę przez oczka, które nam pozostały, zaciskamy, zabezpieczamy nitkę.

Pattern - English version

Hat is made seamless in rounds, bottom-up.

Materials:
Needles: 4,00mm and 5,00mm long circular needles
Yarn: Alize Angora Gold 100g/550 m - use two threads of yarn at the same time

Size: L

INSTRUCTION:
Using 4,00mm circular needle cast on 78 stitches, join them in the round and put the marker on to mark the beginning of the round.
Knit 4,5 cm, then change needles to 5,00mm and continue knitting in rounds till the project is about 26,5 cm.
Next round: k2tog to the marker = 39 stitches
Next round: k all the stitches
Next round: k2tog to the last stitch before the marker, k1 = 20 stitches
Next round: k all the stitches
Next round: k2tog to the marker = 10 stitches
Next round: k all the stitches

Break the yarn leaving about 10 inches, weave through all stitches on needles, tighten the top of the acorn. 


wtorek, 29 października 2013

Laelia - w końcu/ at last

Jestem mistrzem odkładania na później, sweterek zrobiony już dawno, a zdjęcia... zawsze coś stawało na przeszkodzie, ale w końcu są.


Wzór Laelia autorstwa Hani Maciejewskiej znanej jako  Hada.
Pattern Laelia by Hanna Maciejewska 










Jak się bliżej przyjrzycie to zauważycie z pewnością, że w górnej części sweterka wzór różni się od dolnej, bo oczywiście na początku nie zauważyłam, że ażur jest dwustronny, tzn. robi się go na lewej i prawej stronie i z rozpędu robiłam tylko na prawej, a na lewej jak schodzi z drutu, dopiero po dojściu do pach zauważyłam swój błąd i stwierdziłam, że poprawiać nie będę.


Mój piesek strasznie chciał mi pomóc w robieniu zdjęć :-)

wtorek, 12 marca 2013

Wiosenne wdzianko gotowe / Spring jacket is ready

Skończyłam już jakiś czas temu, potem odleżało swoje zanim uprałam i wysuszyłam. W sobotę wpadła do mnie koleżanka i zrobiłyśmy sesję zdjęciową.

I finished it some time ago, than it had to wait before I washed and dried it. On Saturday my firend came in and we had a photo session. It's available here

O to gotowe wdzianko wiosenne, o którym pisałam tutaj i tutaj
And here is the ready Spring Jacket, I wrote about here and here.




Zużyłam prawie 9 motków włóczki Nepal firmy Katia na drutach 8,00 mm.
I used almost 9 skeins of Nepal yarn by Katia, needles 8,00mm.

Teraz mam na drutach (oprócz chust) wdzianko z DROPSa no 141 Betsy
Now I have on needles (besides shawls) an outfit  from DROPS 141 - Betsy
 Jutro pokażę ile zrobiłam. Oczywiście muszę trochę kombinowac, bo nie mam włóczki zalecanej Eskimo.
Tomorrow I'll show how much I've done. I have to modify a bit, because I don't have Eskimo yarn.

czwartek, 15 listopada 2012

I wish I were younger

or at least more courageous to wear outstanding  clothes.

Szkoda, że nie jestem młodsza lub chociaż odważniejsza, aby nosic  wyróżniające się ciuchy.

I like Tiny Owl Knits projects very much and my favourite are:

Bardzo podobają mi się projekty Tiny Owl Knits i moje ulubione to:


1.  Fawn poncho




2. Deer with little antlers hat
3. Hopsalots




4. Mr fox stole my heart mini fox


Wszystkie te wzory są płatne.
Ale znalazłam opis liska za free: http://caffaknitted.typepad.com/caffaknitted/stone-cold-fox-scarf.html - oczywiście lisek jest trochę inny, ale też całkiem fajny.


Wszystkie zdjęcia pochodzą z Raverly. All photos are from Raverly.



A ja bardzo zachowawczo, żeby nie powiedzieć nudno. 
Jedna z chust wydzierganych dośc dawno. 
Zrobiłam ją z włóczki uprzędzionej przez Laurę w kolorze cytrynowym. 
Było z tym trochę prucia, bo 450 metrów to mało dla kogoś,
 kto nie potrafi wydziergać małej chusty. 
A i wzór na bazie oczywiście Danielle Shawl. 
Mam jeszcze w zanadrzu jedną, ale z innej włóczki i inaczej wykończoną.




Trudno było mi uchwycic kolor, więc na każdym zdjęciu trochę inaczej wygląda.

PS. Muszę chyba Marlence zakładac sukienkę do zdjęc, bo jakoś mało elegancko wygląda.


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wyzwanie foto dzień 2 i jeszcze w lutym ...

Po pierwsze, jeszcze w lutym wrzucałam na bloga fotkę z moim ulubionym kolorem, dzisiaj tylko zdjęcie z najnowszym nabytkiem w kolorze ZIELONYM
Teraz tylko czas najwyższy w końcu zrobic coś zielonego dla siebie ;-) Tylko kiedy?

Po drugie jeszcze w lutym skończyłam dziergac sweter Trio Jacket.
Bardzo mi się podoba wzór, ale wyszedł za duży, chociaż początkowo planowałam zrobic do niego podszewkę, ale chyba jednak oddam przyjaciółce, jeśli tylko będzie na nią pasował.






Nie dorobiłam się manekina, więc drzewko za niego czasami służy.
A ten sweterek spokojnie mogę zaliczyc do mojej akcji Ubranie to wyzwanie na luty. W marcu, ech marzec już się skończył, a marcowy projekt jeszcze nie, ale mam nadzieję, że przed Świętami mi się uda.


Bardzo się cieszę, że bierzecie udział w mojej mini ankiecie. Proszę o wzięcie w niej udział, bo samej ciężko mi zdecydować o dalszym kształcie bloga.


środa, 15 lutego 2012

Nowa umiejętnośc

Dziś dzień 15.

Nie wiem jak Wy, ale ja dziergam stylem kontynentalnym, czyli trzymam nitkę w lewej ręce i po prostu drutem ją zahaczam i przeciągam przez oczko, a nie nawijam palcami na drut tak jak robi się to w stylu angielskim.
Dlatego rzadko używam angielskich opisów swetrów, ponieważ zawsze mam problem z uzyskaniem odpowiedniej wielkości. Po prostu styl kontynentalny sprawia, że dzierga się  szybciej, ale luźniej (to nie tylko moja obserwacja). I aby dopasowac się do opisu muszę albo brac sporo mniejsze druty albo wybierac mniejsze rozmiary.

Wadą mojego dziergania jest to, że oczka lewe zawsze wychodziły mi luźniej i podczas robienia ściegiem pończoszniczym - gładko, wychodziły mi niestety rzędy po 2, albo musiałam przy robieniu lewych oczek używac drutu o pół numeru mniejszego, tak jak dziergałam robiąc Paprikę.

Dopiero niedawno odkryłam - zresztą dzięki Elenie Nodel, autorce wzoru Paprika - że istnieje tzw. rosyjski styl kontynentalny, zwanych również stylem kombinowanym.
Tak samo trzyma się nitkę w lewej ręce i zahacza się drutem o nitkę, tylko inaczej troszeczkę robi się oczka lewe.
O tak:
 
I oczywiście moje zdjęcie na dziś:
Próbka sweterka, o którym pisałam kilka postów wcześniej -  w dniu 5 .
Oczywiście wydziergana nową techniką i bardzo mi się podoba, bo naprawdę dużo równiejsze oczka mi wychodzą.

środa, 8 lutego 2012

Dzień 8 zdjęc krafciarskich - wyzwanie

Nie będę ukrywac, że od poniedziałku jest mi ciężko wyrobic się z umieszczaniem wpisów, ferie się skończyły i trzeba pracowac ;-)

Dzisiaj o wyzwaniach.

Ciągle stawiam sobie jakieś wyzwania - w tym roku chciałabym obłaskawic wrzeciono, aby z uwiecznionego na zdjęciu puchu zwanego czesanką otrzymywac równa nitkę. Za sobą mam sporo metrów niezbyt udanej przędzy, ale się nie zrażam.
Przy okazji pokażę ukończone pierwsze rękawiczki - tzn. pierwsze z własnoręcznie uprzędzonej wełny. Robiłam bez wzoru i na szybko - skończone były w trzy godziny. Są "nierówne" ale to dlatego, że moja wełna raz  była gruba, a raz cienka mimo iż była skręcona z dwóch nitek - tak się śmiesznie lub złośliwie złożyło, że w czasie skręcania grube odcinki w jednej pokrywały się z grubymi w drugiej, a cienkie z cienkimi.
O to moje rękawiczki początkującej prząśniczki ;-)

sobota, 4 lutego 2012

Co mnie inspiruje?

Obecnie zima inspiruje mnie by dziergac szybciej
Jednakże nie potrafię oprzec się nowym pomysłom i dzisiaj w nocy zaczęłam nową chustę - prostą, ale mam nadzieję, że pójdzie szybko.