Szukaj na tym blogu

środa, 28 grudnia 2016

WDiC na pożegnianie 2016 roku

Wybaczcie, że tydzień temu nie było WDiC. Jakoś tak mam, że jak wszyscy dookoła hucznie świętują, to ja zazwyczaj chowam się do swojej skorupki. Owszem,  cieszę się będąc z ludźmi, uczestniczę w przeróżnych Wigiliach i spotkaniach opłatkowych, ale za każdym razem, gdy wrócę do domu, to muszę zwrócić się głęboko w siebie. Nie lubię świąt, ich komercjalizacji, sztucznej radości. Czym bardziej dookoła mnie robi się głośniej, krzykliwiej, "radośniej", tym bardziej ja mam ochotę wziąć nogi za pas i uciec. I dlatego nie miałam ochoty na pisanie na blogu czy w ogóle w sieci.

Jednak Święta znowu okazały się mniej przerażające niż to mogłoby się wydawać, bo upłynęły nam w spokojnej i rodzinnej atmosferze. Znowu choć przez chwilę było nas sześcioro w domu, znowu było z kim pogadać, z kim się pośmiać, komu się wyżalić. Na co dzień potrafię się obyć bez moich najstarszych synów - taka kolej rzeczy, ale dni z nimi są radośniejsze i pełniejsze. Szkoda, że tak krótko mogli być w domu, ale tym bardziej jestem za to wdzięczna.

środa, 14 grudnia 2016

"Bezcenny" Zygmunt Miłoszewski - WDiC

Tak się jakoś składa, że ostatnio w moje ręce wpadają prawie same powieści związane w pewien sposób z malarstwem. To pewnie sekret przyciągania, bo ostatnio sporo czasu spędzam przy sztalugach.  

Ostatnio wysłuchałam książki pt. "Bezcenny" Zygmunta Miłoszewskiego, która jest sensacyjną powieścią o poszukiwaczach zaginionych dzieł sztuki, a w tym konkretnym przypadku, poszukiwaczach "Portretu Młodzieńca" Rafaela Santi. Oczywiście nie chcę nikomu zdradzać całej historii, muszę tylko napisać, że wmieszane są w to najwyższe władze państwowe i służby specjalne Stanów Zjednoczonych. To powieść w stylu "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna i pod względem intrygi i rozwiązania to podobała mi się na 4+. 

"Portret Młodzieńca" Rafael Santi - źródło Wikipedia
 

piątek, 9 grudnia 2016

Marzysz czy żyjesz naprawdę?

Marzysz czy żyjesz naprawdę?

Ostatnio usłyszałam, że jeśli dążymy do czegoś, o czymś marzymy, a gdy to osiągniemy i nie jesteśmy zadowoleni, jesteśmy rozczarowani, to oznacza to, że to było fałszywe marzenie, nie wynikało ono z głębi duszy, z serca. 

Być może tak.

Bo wiele osób myli marzenia z listą zakupów do odhaczenia.