Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lipca 2016

Lniany sweter. I linkowe party u Maknety.

Zapomniało mi się, że dziś jest sobota. 
W wakacje każdy dzień tygodnia jest taki sam. 
Nie żeby każdy był nudny, ale każdy jest tak samo ważny. I poniedziałek i piątek, i niedziela i oczywiście sobota są dniami wolności, niespiesznego wstawania, oddawania się drobnym przyjemnością od rana do wieczora. 

Na szczęście tuż przed popołudniowym spacerkiem przypomniało mi się, że dziś sobota i założyłam nowy sweterek oraz zmolestowałam męża by wziął aparat. 

O to wyniki naszej współpracy.

lniany sweter na lato


czwartek, 5 maja 2016

Szara króliczka w sukience lila-róż

Wydziergałam ostatnio króliczkę dla rocznej Zosi. Zrobiona jest z szarej włóczki wg tego samego wzoru co króliczka Lizzy mojej córki. 

królik na drutach


sobota, 16 kwietnia 2016

Ażurowy komin i sobotnie link party

Linkowe party powraca na salony. 
Może dzięki temu w końcu się zmobilizuję, by sfotografować udziergi, które skończone i nawet w użyciu są od pewnego czasu.
Na pierwszy ogień idzie komin Judyty.



sobota, 2 kwietnia 2016

Kociak Tabitha i powrót linkowego party

Przedstawiam kotkę o imieniu Tabitha. 


handmade knitted cat tabitha

W oryginale kotkę dzierga się na płasko, a potem się zszywa, ja jednak tylko butki i skarpetki zrobiłam na płasko, a potem już postanowiłam robić na okrągło. 

wtorek, 29 marca 2016

Lizzie the Rabbit, czyli jeszcze jeden króliczek wielkanocny

Na święta, jako dodatek do prezentu wydziergałam swojej córce króliczkę Lizzie.

zabawki na drutach


poniedziałek, 28 marca 2016

Dwa ślimaczki

Dzisiaj są już dwa ślimaki ;-) 

ślimaki na drutach


niedziela, 27 marca 2016

Wiosenna inwazja ślimaków

Tak jak jedna jaskółka nie czyni wiosny, tak samo jeden ślimak to nie inwazja.

ślimak na drutach


środa, 23 marca 2016

Króliczki i Wspólne Dzierganie i Czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.

Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 

wspólne dzierganie i czytanie

 

poniedziałek, 21 marca 2016

Zając wielkanocny

Zając wielkanocny.

Zrobiony.
Skończony.
Hurra!!!
Można się cieszyć i tańczyć szalone tańce.

duży zając

wtorek, 15 marca 2016

Biżuteria dziewiarki

Dziś przedstawiam Wam moją najnowszą zabaweczkę. Piękny, czerwony pierścionek, odpowiednio widoczny z daleka. Jak bardzo nie lubię biżuterii, to z tym bym się nie rozstawała.  
A dlaczego? 

 

niedziela, 13 marca 2016

Kurki i kurczaczki na Wielkanoc - inspiracje z sieci

A może by tak wydziergać kurkę lub kurczaczka na Wielkanoc? 

Wzory jak zwykle po angielsku, ale można też popatrzeć i się po prostu zainspirować. 

Najbardziej podobają mi się kurki z Rowana Esther, Ernie i Enid. Wystarczy się zarejestrować na stronie by ściągnąć opis.

czwartek, 10 marca 2016

Zajączek wielkanocny na drutach - inspiracje z sieci

W ramach przygotowań do kiermaszu przeszłam internet wszerz i wzdłuż w poszukiwaniu fajnych dzierganych zajączków wielkanocnych. Najważniejszym z kryteriów wyboru było, aby króliczek wielkanocny był gotowy bez zszywania lub z minimalna ilością szwów.  Kolejnymi, aby zajączek był nieduży i zabawny, tak aby spodobał się młodszym dzieciom. I dodatkowo wybrałam tylko takie wzory, które są dostępne bezpłatnie.

Najbardziej mi się spodobały


Bunny Nuggets



niedziela, 24 stycznia 2016

Zielony sweter.

Nie będę owijać w bawełnę.
Bardzo mi się podoba ten mój nowy zielony sweter.
Wyszedł długi, można nawet powiedzieć, że jest to płaszczyk.

Przygotujcie się na dużo zdjęć.
Niektóre trochę nieostre, ale i tak nie mogę się powstrzymać, żeby ich tu nie wrzucić.














Dane techniczne:
włóczka: Filcolana Indecita - 8 motków po 50gram
druty: 2,75mm Addi Lace oraz 3,25mm
wzór: własny

środa, 2 grudnia 2015

Wspólne dzierganie i czytanie

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.

Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. * 

W tym tygodniu biorę udział w zabawie zwanej BookAThon Polska Zima 2015. Akcja zaczęła się 30 listopada i trwa do 6 grudnia i polega na tym, że codziennie czytamy książkę wg klucza. Oczywiście można 1 książkę podciągnąć po 2 lub nawet 3 wyzwania. 

I o to moja lista:

Dzień 1 - książka z czymś czerwonym na okładce - u mnie to oczywiście Miłość w Czasach Zarazy

Dzień  2 - książka z listy 100 książek BBC - u mnie to znowu Miłość w Czasach Zarazy

Dzień 3 - lektura, której nie przeczytałam w szkole; ja przeczytałam wszystkie lektury, które mnie obowiązywały, ale przejrzałam sobie  listę obecną listę lektur i postanowiłam przeczytać Alicję z Krainy Czarów - jest to nasza (czyli Judyty i moja) książka do czytania przed snem.

Dzień 4  - tytuł, który zdobył nagrodę literacką - "Beksińscy. Portret podwójny" (ebook)

Dzień 5 - książka, którą wybrała dla ciebie inna osoba- tutaj bardzo duży wybór i padł on na "Karuzelę uczuć"

Dzień 6 - książka polskiego autora, czyli znowu "Beksińscy. Portret podwójny"

Dzień 7 - przeczytaj 1500 stron.

Trochę mało realne, ale trzeba próbować ;-)

Nie byłabym sobą, gdybym nie zmieniła kolejności czytania i na pierwszy ogień poszła "Karuzela uczuć" Jodi Picoult. Czyta się ją bardzo szybko, bo strasznie chciałam wiedzieć co tak naprawdę się wydarzyło, wciągająca do ostatniej strony. 

A jeśli zaś chodzi o druty, to wydziergałam skarpetki. Ale wyszły skarpeciochy, pewnie z 5 numerów na mnie za duże. Nie wiem czy synowi się spodobają takie turkusowe, myślę, że przerobię je na coś innego.

Poza tym jak widać wciąż nie skończyłam sweterka, trochę mi nie ładnie wyszły rzędy skrócone i muszę poprawić.       

A co u Was słychać? Serdecznie zapraszam na 

 

   
   
 

niedziela, 29 listopada 2015

Ognisko - listopadowego blogowania dzień 29

Nie wiosna, nie lato, a właśnie jesień kojarzy mi się z ogniskiem, mimo iż to latem jest więcej okazji do spędzania czasu przy ognisku niż późną jesienią.

Ale na późną jesień i zimę mam substytut ogniska, czyli kominek, w którym ogień żwawo podskakuje. 

Zanim jeszcze wprowadziliśmy się do domu z kominkiem, zawsze miałam wizję siebie  siedzącej na bujanym fotelu przy kominku, w rękach oczywiście druty i włóczki, a na kolanach grzeczny kot. 

Kominek jest, aczkolwiek po przejściach i trochę straszy. Zamiłowanie do drutów i włóczek jest.  Nawet kot jest. Z kocią grzecznością ciut gorzej, ale docieramy się. 


Tylko fotela bujanego brak. Chociaż jakby tak podciągnąć mój fotel prezesa, to można powiedzieć, że fotel też jest. 

A i na moim obrazku oczywiście u stóp leżał facet. Facetowi daruje, nie musi leżeć u stóp, ale też jest. 

Za to już prawie na stopach skarpetki. Właśnie skończyłam dziergać pięty w obu i oczywiście muszę od razu Wam pokazać. 

http://iconosquare.com/p/1129210381879852852_565817158#sthash.eMxlKxdS.dpuf

 
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @makneta

http://iconosquare.com/p/1129210381879852852_565817158#sthash.eMxlKxdS.dpuf
http://iconosquare.com/p/1129210381879852852_565817158#sthash.eMxlKxdS.dpuf
http://iconosquare.com/p/1129210381879852852_565817158#sthash.eMxlKxdS.dpuf

Ponieważ włóczka mi się kończy, to zrobię jeszcze trochę ściągacza i finito. Już jutro będę miał w czym spać. 

Bo kominek jest, ale bardzo daleko od sypialni.  

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Wpis ten jest 29 w 30 dniowym listopadowym maratonie blogowym.

Tematy wyzwania do pobrania w formie pliku PDF 

 
   
   

sobota, 28 listopada 2015

Para - listopadowego blogowania dzień 28

Znany jest Wam syndrom drugiej skarpetki, rękawiczki, drugiego rękawa? Bo mi bardzo. 

Skarpetka, którą robiłam na początku jesieni wciąż jest samotna, bez pary.

Postanowiłam więc spróbować dziergania dwóch skarpetek od razu. 

A wszystko przez Truskaveczkę, która na ostatnim WDiC pokazała właśnie tak dziergane skarpetki - od palców i dwie w tym samym czasie.

Trochę mi zajęło dopasowanie rozmiaru, bo kto by tam do czegoś tak drobnego jak skarpety robił próbkę (tak wiem, nie powinnam się do tego przyznawać) i w sumie wciąż jestem na początku.

Dalej pewnie będę robiła korzystając z tego samego wzoru co wspomniana wyżej Truskaveczka.  

 

Kolor na zdjęciu jest inny od rzeczywistego, to bardziej głęboki niebieski wpadający w turkus. Włóczka Merino Extra Fine Drops, druty 4,00mm Hiya Hiya Sharp, które żyłkę mają w kolorze włóczki właśnie.

Teraz to już nie ma bata, muszę je zrobić, a nie zostawić na wciąż rosnącej gromadzie zaczętych projektów.

Nie od dziś wiem, że większość problemów szkolnych, czy wręcz życiowych moje dzieci odziedziczyły właśnie po mnie. Wprawdzie mnie nikt nie zdiagnozował ani jak dyslektyka ani jako osoby nadpobudliwej, bo nikt kiedyś takich rzeczy nie badał, ale mam wszelkie objawy obu tych przypadłości.  I tylko na tę nadpobudliwość mogę zwalić to, że łatwo się rozpraszam, zaczynam wciąż nowe projekty, nie umiem na dłużej skupić się na jednej rzeczy.  Z dysleksją bardzo dobrze sobie radzi edytor tekstów, który wszelkie błędy podkreśla na czerwono. Niestety nie znam komputerowego ani innego narzędzia, które by pomogło sobie poradzić z tymi trudnościami w utrzymaniu uwagi na jednym zadaniu. Wręcz przeciwnie, komputer tylko podsyca zmysły, podrzuca wciąż to nowe pomysły, którym ciężko się oprzeć. 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Wpis ten jest 28 w 30 dniowym listopadowym maratonie blogowym.

Tematy wyzwania do pobrania w formie pliku PDF 

 

   
   

czwartek, 26 listopada 2015

Okrągły - listopadowego blogowania dzień 26

Dzisiaj miało być o czapce. 

Bo w końcu zrobiłam czapkę, o której wspominałam ostatnio już kilka razy. 

A że czapka robiona była na okrągło, to jak ulał pasowałaby do dzisiejszego tematu.

Ale...

Chociaż czapka mi się podoba, tzn. i wzór i kolor i fason są moim zdaniem fajne, to niestety jest nie dla mnie. Do mnie w ogóle nie pasuje. 

Nie pokażę Wam jak bardzo nie pasuje, bo z powodu choroby wyglądam po prostu niewyględnie i nie chcę Was straszyć. 

I dlatego dzisiaj znowu zdjęcia z fotograficznej zabawy Beaty.

 Jak okrągłe to ciasteczka i kawa z okrągłego kubka. 

kawa ciastka i druty lifestyle

 Nie może zabraknąć robótki.

Na okrągło.

czas na lajfstyle

I okrągłe motki. Został mi tylko 1 motek i trochę, więc trzymajcie kciuki, by wystarczyło.

lifestyle motki włóczka dzierganie

 ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Dzisiejszy wpis powstał w ramach co tygodniowego WDiC oraz listopadowego maratonu blogowego dzień 26 pt. Okrągły.  


   
   

wtorek, 24 listopada 2015

Duży - listopadowego blogowanie dzień 24

Marzy mi się  D U Ż Y  koc dziergany na drutach.

 Kiedyś nawet nie spojrzałabym na koc. To znaczy, owszem koc się przydaje, ale czy to ważne jaki on jest? 

Teraz zaś ciągle rozmyślam o dużym, mięciutki kocu. O kocu, w który można się wtulić w chłodny zimowy wieczór.

Nie wiem czy to dlatego, że wszędzie widzę dziergane (nawet jeśli maszynowo) koce, czy może wszędzie widzę dziergane koce, bo mam na taki ochotę. 

 Co mnie powstrzymuje?

Po pierwsze jak to ja, boję się, że taki duży projekt szybko mi się znudzi.  I znowu będzie leżał rozgrzebany tygodniami, a nawet miesiącami.

Po drugie, nie umiem zaplanować ilości potrzebnej włóczki. Niby zawsze można dokupić, ale doświadczenie mówi, że zanim skończę dziergać to akurat tej włóczki, która będzie mi potrzebna nie będzie w żadnym sklepie, albo odcień będzie się różnił znacząco.

Po trzecie, zastanawiam się z czego robić. Z akrylu, to bez sensu, z bawełny nie będzie grzejący i puchaty, a jeśli zrobię z samej wełny, to mąż już do mnie się nie przytuli. 

Po czwarte, jak każda dziewiarka mam dylemat jakim wzorem go robić. Niby mam pomysł jeden czy dwa, ale wciąż nowe inspiracje wpadają w oko.

Przedstawiona na zdjęciach koce pochodzą ze sklepu Zara Home. Wystarczyłoby nacisnąć guziczek Kup i koc byłby mój. Ale przecież nie kupię gotowego dzierganego koca w sklepie. Nigdy w życiu!

Macie doświadczenie w dzierganiu koców? Podzielcie się nim ze mną, proszę. Ile włóczki? I jaka najlepsza?

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Wpis ten jest 24 w 30 dniowym listopadowym maratonie blogowym.

Tematy wyzwania do pobrania w formie pliku PDF