Szukaj na tym blogu

wtorek, 11 września 2012

Przerywnik

Ostatnio nic nie pokazuję skończonego, ale cały czas trochę dłubię, tyle, że trochę tego, trochę tamtego i nic nie skończone, nie napięte, nie zapięte na ostatni guzik. I tak szwendam się po necie i różności mi wpadają.
Dzisiaj obrazki, albo raczej obrazy.
Najpierw grafika, którą można kupic na ETSY  
a raczej dokładniej rzecz ujmując wydruk zeskanowanego obrazka.
Bardzo mi się podoba i chętnie bym coś takiego powiesiła sobie na ścianie nad biurkiem ;-)

I jeszcze trzy obrazy francuskiego malarza Williama-Adolphe Bouguereau, który był przedstawicielem akademizmu i  specjalizował się (między innymi) w idealizowanych aktach kobiecych. Ale ja nie mam zamiaru wstawiac aktów tylko trzy obrazy całkiem ubrane :-)
Pierwszy to The Little Knitter z 1882 roku

oraz The Knitting Girl z 1869
i jeszcze jeden
The little knitter


Obrazy bardzo mi się podobają, szczególnie ten środkowy, tylko czemu te dziewczyny takie smutne? A może po prostu poważne?

Trzymajcie za mnie jutro kciuki od rana.

Pozdrawiam serdecznie



poniedziałek, 10 września 2012

Co zrobic ze starych dżinsów - tutoriale z sieci

Kilka ciekawych sposobów na wykorzystanie starych dżinsów. Ciuchy i nie tylko.



Kamizelka

Wycieraczka - mój faworyt
Baletki  
Link wprawdzie prowadzi do czerwonych kapciuszków, ale autorka tych dżinsowych baletek to również autorka owego tutoriala.
Torba na aparat fotograficzny

niedziela, 9 września 2012

Pierwsze skarpetki i Project Run and Play

Nie wiem czy pamiętacie, ale w czerwcu, w Boże Ciało było bardzo zimno (jak na czerwiec), szczególnie u mnie. Postanowiłam więc wydziergac sobie skarpetki. Wybrałam włóczkę z lidla - nie pamiętam składu, ale na pewno nie wełniana, wybrałam wzór i wydziergałam, a następnie wylądowały w szafie, bo zrobiło się ciepło. Dzisiaj sobie o nich przypomniałam.
Nie wiem czy będę nosiła, bo jakoś tak dziwnie nosic takie grube skarpetki (ja ogólnie bezskarpetkowa jestem) i do tego w takich słitaśnych kolorkach.






Skarpetki robi się od palców w górę i pięty wykonuje się przy pomocy rzędów skróconych. Niestety zupełnie nie udało mi się uniknąc dziury na końcu rzędów skróconych, co widac na zdjęciu poniżej.
A wzór to: Stacked rib socks


Jeśli kiedykolwiek będę jeszcze robiła jakiekolwiek skarpetki to postaram się by pięta była robiona innym sposobem.


Jutro oficjalnie rusza kolejny sezon projektu Run and Play , który jest związany z szyciem i projektowaniem ubrań dla dzieci

Co tydzień jest do wykonania 1 zadanie
Tydzień 1 - uszycie swojej wersji spódnicy, którą wcześniej pokazywałam jako inspirację Very Biased.
Tydzień 2 - zaprojektowanie i uszycie stroju inspirowanego ulubioną  znaną , szanowaną postacią ze świata mody.
Tydzień 3 - uszycie stroju, którego głównym materiałem będzie białe prześcieradło.
Tydzień 4 - ciuchy dla chłopaków
Tydzień 5 - strój świąteczny - przebrania
Tydzień 6 - uszyc ciuch, wystylizowac dziecko tak, by oddawało to cały charakter osoby tworzącej.

Cała ta zabawa jest konkursem. Warto śledzic bloga Project Run and Play  ponieważ jest i będzie dużo tutoriali.



Nie wiem czy dam radę wziąc udział, ale brzmi bardzo ciekawie.

czwartek, 6 września 2012

Inspiracje na druty

Inspiracje z Vogue Knitting

Czy wiedziałyście, że 4 września został wydany jubileuszowy numer tego magazynu - z okazji 30-sto lecia? Ja nie wiedziałam do dziś, dopóki nie weszłam na Facebooka :-)

Nic się nie zanosi, że będę posiadaczką tego czy jakiegokolwiek innego numeru tego czasopisma, ale przecież można pooglądac zdjęcia w necie i się zainspirowac. A przecież Vogue dyktuje trendy w modzie, czyż nie?

Mój numer 1 z Vogue Knitting, Fall 2012 ze względu na wykorzystanie moich ulubionych pereł to Pearl Bodice Dress


 A nr 2 to Boatneck sweater - luźny, ażurowy (tylko muszę parę kilo znowu zgubic )




Mój nr 3 to Folkloric tunic ze względu na ciekawy fason i ścieg.



I jeszcze dwa warkoczowe projekty:
Cap sleeve cardi
oraz mitenki Wristers




Na stronie Vogue można obejrzec sobie wszystkie projekty z bliska i bardziej szczegółowo.


PS. Wczoraj marudziłam, że mam dużo pracy papierkowej, a dzisiaj znowu wpis na blogu. Ale muszę się jakoś oderwac od myślenia o pracy i o tym co ja myślę na temat wciąż nowych pomysłów ministerialnych i tworzenia niemiłej atmosfery wokół nauczycieli i szkół, muszę myślec o czymś innym, a ponieważ myślenie o problemach rodzinnych nie jest tym o co mi chodzi, myślę o blogu, blogowaniu i oczywiście robótkach ręcznych.

Pozdrawiam serdecznie

środa, 5 września 2012

Yarn Along

Trzeci dzień roku szkolnego, a ja już czuję się padnięta. Kompletnie, zupełnie wyczerpana. A jeszcze na dobre do papierowej roboty się nie wzięłam. Nie mam wychowawstwa więc nie muszę się szarpać z "klasą", ale za to uczę w 11 różnych klasach i muszę napisać na szczęście tylko 6 planów pracy, z tego dwa przedmioty, których do tej pory nie miałam przyjemności uczyć.
I dlatego  o czytaniu czegokolwiek poza książką o depresji nie ma mowy.

Skończyłam szary szal, ale oczywiście jeszcze nie zblokowałam, bo jeszcze nie rozwiązałam mojego problemu z miejscem do blokowania. Na razie skłaniam się ku zakupowi piankowych puzzli. Pora najwyższa, bo gromadka szali i chust czekających na blokowanie przewyższy wkrótce gromadkę robótek zaczętych. (szale i chusty to ta gromadka z białym czymś na samej górze)





Ale pomimo dużego stosiku robótek zaczętych, mam zamiar na warsztat wziąć popularną czapkę Poppy. Moja nowa koleżanka Wiola namówiła mnie na małe (2 osobowe)  KnitALong i jutro zaczynamy razem :-) Na razie mam przygotowaną włóczkę - jednokolorową i cienką, ale może coś z tego wyjdzie, kto wie?

wtorek, 4 września 2012

Uszyte - dwie spódniczki.

O to efekt mojego niedzielnego szycia. Tydzień chodziłam wokół maszyny, a dopiero w niedziele, czyli niemal w ostatniej chwili udało mi się wziąć się  za szycie.

I tak powstały 2 spódniczki do szkoły.


Obie można zaliczyć do akcji UWALNIANIA TKANIN

I każda spódniczka z osobna:
Ta oczywiście bardziej podoba się Judycie, bo ma różowe kliny, na które użyłam patchworkowej bawełny (tej samej co w tej czapeczce) , a cała spódniczka uszyta jest ze sztruksu kupionego na początku moich prób szycia. Musiałam  trochę  zmienić w stosunku do spódniczki z tutorialu, czego oczywiście nie widać na tym zdjęciu - przeszyłam kliny jakieś 10 cm od góry, tak, że wyszły bardziej wyraźne kontrafałdy.

 A ta spódniczka została uszyta z materiału od teściowej, który chyba pamięta jeszcze czasy PRL-u. Sztywna bawełna z połyskiem, wzór jest tkany, nie nadrukowanych. Uszyta wg tego tutka. Tylko guziczki sobie darowałam.

Podłożona jest ręcznie i ma spory zapas, tak na kilka lat powinna wystarczyć, bo w pasie wyszły mi spore luzy, a żeby wymienić gumkę, trzeba pruć pół spódnicy.

poniedziałek, 3 września 2012

Do szkoły - tutoriale z sieci

Dzisiaj pierwszy dzień szkoły.

Aby umilić dzieciom, a także nauczycielom  (tak, tak - nauczyciele też nie zawsze czują się komfortowo w szkole i potrzebują jakiegoś miłego akcentu) pożegnanie z wakacjami  można przy pomocy maszyny, kolorowych szmatek i wynalezionych przez mnie dzisiaj tutoriali, wyczarowac coś ładnego.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z zalinkowanych blogów.

Śniadaniówki - muszę koniecznie sobie taka sprawic :-)
Piórnik - bardzo by mi się przydał w tym roku.
Plecak z jednym paskiem







A wy jakie macie pomysły na uatrakcyjnienie powrotu do szkoły waszym dzieciaczkom?