Tak się jakoś składa, że ostatnio w moje ręce wpadają prawie same powieści związane w pewien sposób z malarstwem. To pewnie sekret przyciągania, bo ostatnio sporo czasu spędzam przy sztalugach.
Ostatnio wysłuchałam książki pt. "Bezcenny" Zygmunta Miłoszewskiego, która jest sensacyjną powieścią o poszukiwaczach zaginionych dzieł sztuki, a w tym konkretnym przypadku, poszukiwaczach "Portretu Młodzieńca" Rafaela Santi. Oczywiście nie chcę nikomu zdradzać całej historii, muszę tylko napisać, że wmieszane są w to najwyższe władze państwowe i służby specjalne Stanów Zjednoczonych. To powieść w stylu "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna i pod względem intrygi i rozwiązania to podobała mi się na 4+.
![]() |
| "Portret Młodzieńca" Rafael Santi - źródło Wikipedia |




