Szukaj na tym blogu
niedziela, 25 października 2015
środa, 21 października 2015
Wspólne dzierganie i czytanie 100
Etykiety:
yarn along
* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *
Aż wstyd kolejny raz pokazywać tę samą książkę, ale jakoś ostatnio robię tyle rzeczy na raz, że aż trudno mi się ogarnąć i znaleźć czas na zwykłe dokończenie ich. W tym tygodniu po prostu muszę skończyć czytać tę książkę, zanim zacznę cokolwiek nowego.
Komin, który pokazywałam tydzień temu wymaga jeszcze zszycia (najmniej lubiana przeze mnie czynność), tak więc wczoraj wieczorem zaczęłam nową czapkę wg wzoru Ani Rauf - Irbis. Oczywiście wiadomo, że czapka będzie dla Judyty, bo jest w jedynym słusznym kolorze - różowym, aczkolwiek trochę złagodzona szarymi cętkami.
Zastanawiałam się jak uczcić nasze 100 spotkanie.
Dość dawno temu wydziergałam szal Oliwki, czyli Olives Shawl, ale wciąż go nie publikowałam, bo mam tylko polską wersję. Teraz jednak postanowiłam opublikować specjalnie dla Was ten wzór na Ravelry.
I w związku z tym tylko do jutra do północy szal jest bezpłatny, jeśli użyjecie kodu WDIC100. To jest prezent dla Was, czytelniczek bloga, uczestniczek co środowej zabawy i niech tak po prostu zostanie. Jeśli możecie, to po prostu zachowajcie tę informację dla siebie.
Olives Shawl (szal Oliwki)
A teraz już zapraszam Was na
niedziela, 18 października 2015
Tydzień w zdjęciach 11 - 18 październik 2015
Etykiety:
52 weeks of happy
Kto rano wstaje, ten ma zagwarantowane cudne widoki, nawet jeśli odrobinę przesłanie je odrapana kamienica.
A jesienią najbardziej lubię takie lekko zamglone dni, bez jaskrawego słońca, ale też bez ciężkich deszczowych chmur. Do takich idealnych dni należała sobota.
Zrobiliśmy sobie wycieczkę po kota, ale wciąż kot nie dał się złapać. Tzn. kociak wciąż jest jeszcze za mały i dziki, mam nadzieję, że na dniach będzie już do odłowienia akuratny. Kociaka pokazywałam tydzień temu .
Trafiliśmy na toaletę łabędzi.
A ten widoczek wprost uwielbiam.
W minionym tygodniu miał miejsce wernisaż poplenerowy. O plenerze wspomniałam latem, na początku wakacji. I obiecałam, że pokażę swoje obrazy - bohomazy.
W ciągu 8 dni napaćkałam 4 prace. Na wystawie są tylko 3, bo jedna poszła w świat - ta pierwsza - najbardziej zielona (nawet zdjęcie robione na szybkiego było).
A tu 3 pozostałe
A Wam jak minął tydzień?
środa, 14 października 2015
Wspólne dzierganie i czytanie 99
Etykiety:
listopadowe blogowanie,
yarn along
* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *
Wszystko mi idzie ostatnio powoli - kolejny raz pokazuję tę samą książkę "Muzeum niewinności", ale na swoją obronę mam to, że oprócz tego słucham kolejnej książki Briana Tracy po angielsku - "Eat that frog", czyli jak radzić sobie ze szczególnie trudnymi zadaniami i ciągłym odkładaniem ich na później.
Na drutach zaś wciąż sweterek z cekinów. Doszłam do miejsca, w którym muszę zszyć fragmenty pod pachami używając ściegu zwanego kitchenerem i jakoś nie mogę się za to zabrać, a bez tego nie mogę też ruszyć dalej.
A ponieważ obiecałam Judycie komin, a u nas jest już naprawdę zimno, to zaczęłam dziergać dla niej Fioletową Chmurę, wg wzoru Beatki - Rzeki - Super Cloud.
A Wy co czytacie i dziergacie?
Zapraszam na
I jeszcze jedno ogłoszenie.
Kto mnie zna od pewnego czasu ten wie, że co i rusz wpadam na zwariowane pomysły, by uprzykrzyć sobie życie i próbuję różnych wyzwań, nawet jeśli ich nie uda mi się do końca zrealizować. Zwykle wychodzę z założenia, że lepiej zacząć i nie skończyć, niż zupełnie nic nie robić.
I teraz też postanowiłam postawić sobie nowe wyzwanie, żeby listopad nie był dla mnie tylko miesiącem marudzenia.
Jakiś czas temu czytałam kultową już książkę Gretchen Rubin pt. Projekt Szczęście, z której dowiedziałam się, że w Stanach Zjednoczonych listopad jest Ogólnokrajowym Miesiącem Pisania Powieści. Trend ten zainicjował Chirs Baty, autor książki No Plot? No Problem! (Brak ci pomysłu? To żaden problem!). Idea polega na tym by przez 30 dni pisać po 1667 słów każdego dnia i w ten sposób po miesiącu mamy powieść liczącą 50 tysięcy słów. I trend ten rozniósł się po świecie - tutaj można zobaczyć mapkę uczestników w tym przedsięwzięciu.
Ja póki co nie zamierzam pisać powieści, ale za to od dłuższego czasu myślę o tym by blogować częściej, a może nawet bardzo często. I dlatego w listopadzie mam zamiar blogować codziennie. Przygotowała sobie 30 słów będących podpowiedzią na każdy dzień i 1 listopada zaczynam.
A Ty zaczynasz ze mną? Może masz ochotę wziąć udział w zabawie? Jeśli nie każdego dnia, to chociaż kilka razy? Słowa można potraktować tylko jako wskazówki, inspirację. Jeśli będziecie bawić się ze mną, to dodawajcie linki do swoich wpisów w komentarzach i w komentarzach możne nawet dodawać zdjęcia. Na początku grudnia zrobię małe podsumowanie.
Na fejsbuku utworzyłam nawet wydarzenie, jeśli macie ochotę wziąć w nim udział, to zapraszam.
PS 1. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.
niedziela, 11 października 2015
Tydzień w zdjęciach
Etykiety:
52 weeks of happy
Julek wciąż mnie zaskakuje - z przyjemnością kręcił się na karuzeli, której Judyta się boi.
Październik też mnie zaskakuje - mroźnymi nocami i porankami.
A ten koteczek - czekam na niego jak na razie.
Balony nad Suwałkami - wychodzisz rano z domu, podnosisz głowę,a tu takie widoki.
Uwielbiam takie światło na wodzie.
Październik też mnie zaskakuje - mroźnymi nocami i porankami.
A ten koteczek - czekam na niego jak na razie.
Balony nad Suwałkami - wychodzisz rano z domu, podnosisz głowę,a tu takie widoki.
Uwielbiam takie światło na wodzie.
Po mroźnej nocy zielone liście spadają z drzewa tabunami.
środa, 7 października 2015
Wspólne dzierganie i czytanie 98
Etykiety:
yarn along
* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *
I kolejny tydzień strzelił jak z bicza. I kolejny miesiąc, rok i siedmiolatka. Ponoć charakter człowieka zmienia się co siedem lat. W ramach tych zmian, po przerobieniu 12 tygodniowego kursu Drogi Artysty, teraz pora na zapoznawanie się z motywacyjnymi dziełami Brian Tracy. I na pierwszy ogień poszła u mnie książka "No Excuses. The Power of Self-Discipline" w formie audiobooka. W tej książce Brian Tracy mówi o kształtowaniu charakteru, dyscypliny wewnętrznej, która jest podstawowym kluczem do sukcesu w życiu.
Przy audiobooku można robić spokojnie na drutach, tak więc w niedzielę zaczęłam nowy sweter, ale nie wiem co z tego wyjdzie, bo trochę trudno przymierzyć i trochę trudno przewidzieć efekt końcowy, ale na razie się tworzy.
Czytam też "Muzeum niewinności" Orhana Pamuka. Tak jak zgadłyście to opowieść o miłości. Ale czytam bardzo powoli, a i akcja też rozwija się powoli.
A co u Was słychać? Zapraszam na
Wrr, prawie godzinę mi zajęło wstawianie zdjęcia do tego posta, bo ostatnio zamieniłam Windowsa 7 na 10 i teraz mój telefon nie chce gadać z moim komputerem. Zawsze mówiłam, że lepsze jest wrogiem dobrego i teraz mam - zachciało mi się ulepszeń.
poniedziałek, 5 października 2015
Spotkanie dziewiarek w Suwałkach
Etykiety:
spotkanie dziewiarek































