Dziś będzie dłuuuuuuuuuuuuuugo i zanim przejdę do tematu postu to trochę poględzę.
Dziękuję za tak liczny odzew dotyczący mojego postu o
odchudzaniu.
Tak w sumie to wcale się nie dziwię, że przytyłam. Zasady diety Dukana stosowałam jakieś 2 i pół miesiąca. Tylko etap 1 i 2, darowałam sobie 3, a o postnych czwartkach nawet nie myślałam. Tyję, bo zajadam stres, bo twierdzę, że muszę sobie jakoś osłodzic to życie, a poza tym mój mąż zamiast kwiatków, za którymi nie przepadam często i gęsto przynosi mi czekoladki. Tyję również dlatego, że ze sportów wybrałam ten z dwoma drutami na kanapie. I jak widzicie wciąż się usprawiedliwiam :-((((((((
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze dotyczące szala Semele Nie dam rady odnieśc się do wszystkich waszych wpisów, więc tak pokrótce.
Z teściową układa mi się różnie, najlepiej odkąd przestałam się wszystkim przejmowac i trzymam dystans mimo iż mieszkamy na jednym podwórku. Dlaczego więc zrobiłam jej taki szal? Z dwóch powodów - ta zima była dla mojej teściowej wyjątkowo ciężka - sporo chorowała, dwa razy leżała w szpitalu i chciałam jej jakoś poprawic nastrój, a po drugie - ona naprawdę lubi moje prace - często nosi kolczyki, które ode mnie dostaje przy jakichś okazjach, a chustę, którą dostała na gwiazdkę użytkowała intensywnie przez całą zimą i do tego chwali się mną przed znajomymi, więc jak tu nie zrobic czegoś fajnego komuś kto to naprawdę docenia?!!!!!!!!
Najbardziej rozbawiła mnie Cyrylla - życzenia były dla mojej teściowej, bo ona 8 maja obchodzi i imieniny i urodziny.
Co do pytania, jak to się stało, że wyszła taka duża? Nie czytałam całego opisu chusty, a tylko poprawioną wersję opisową wzoru i tam nie było napisane ile oczek ma byc w najszerszej części, więc robiłam wg własnego uznania. Zależało mi, żeby szal był dośc szeroki i stąd też taki długi. Wiem, że robię luźno, ale i tak po blokowaniu wielkośc każdej chusty lub szala mnie zaskakuje.
Dzierganie na drutach chust i szali jest dośc proste - gorzej mi idzie zrobienie swetra - może ta informacja pocieszy osoby, które piszą, że żałują, że nie potrafią same zrobic.
A jeśli ktoś chciałby byc posiadaczem ostatnio wydzierganej przeze mnie chusty to zapraszam do małego Candy (wiem, że jeszcze mam trochę za uszami, ale ta chusta jest już gotowa i czeka)
Zasady są następujące:
1. wyrazic chęc wzięcia udziału w losowaniu w komentarzach pod tym postem do dnia 29 maja 2011 roku do godziny 22.00
2. proszę NIE informowac na swoich blogach o Candy, chciałabym, żeby to był prezent dla osób stale mnie odwiedzających
A o to chusta, którą można wylosowac:

włóczka Luna - z moherkiem - zwiewna, delikatna, kolorek to troszeczkę ładniejsza niż na zdjęciu jaśniutka zieleń.
PS> Nie musicie jakoś specjalnie deklarowac czy czytacie czy nie, po prostu nie zależy mi na rozgłoscie ;-)