Szukaj na tym blogu

niedziela, 17 maja 2015

Sobotnie link party w niedzielę

Wybaczcie, że w niedzielę wstawiam sobotnie link party, ale wczorajszy dzień spędziłam na trasie Suwałki-Warszawa-Suwałki, aby wieczorem wybawić się na musicalu Mamma Mia! 

Uwielbiam film i teraz musical stał się moim ulubionym. Gdybym mieszkała w W-wie to pewnie poszłabym jeszcze z raz lub dwa.

A teraz już wracam do naszej zabawy w linkowanie.




Zasady zabawy:

♥Jeśli tylko macie ochotę możecie dodać link do JEDNEGO  lub DWÓCH wpisów z minionego tygodnia, które uważacie za ciekawe.

♥ Może napisałyście tutorial, sfotografowałyście skończoną robótkę lub ugotowany obiad, a może napisałyście ciekawy artykuł na dowolny temat i chciałybyście zaprezentować go również osobom odwiedzającym mojego bloga. 

♥ Wystarczy dodać link pod tym postem klikając w niebieski przycisk "Add Your Link"

♥ Zapraszam serdecznie do zaglądania do osób, które biorą udział w linkowaniu i pozostawianiu komentarzy.

******************************************************
Przegląd minionego tygodnia

Na blogu FriendSheep Brahdelt zaprezentowała super sukienkę Kokeshi. 





 Karolina Kropka Kom wydziergała komplet dla maluszka.


A.Bo-tak zaprezentowała błyskotki niezbędne każdej dziewiarce. 


 Kamilla wyhaftowała piękny paryski obrazek.






Ela z bloga Moje szydełkowanie zrobiła fajny wianek z zebranych na spacerze kwiatów.






Ula z Niesfornych drutów wydziergała nowy pokrowiec na Bobinka ;-)






A Monika z Domu na peryferiach pokazała słodki komplet dla Alicji


I jeszcze zapraszam też wraz z Anetta  na wycieczkę do Aj-Petri,
a z Introwertyczką do przeczytania jej opowiadania pt. Smutny klaun. 
U Ani odsłona projektu denko.

I jeszcze kilka linków dla osób zainteresowanych doskonaleniem swoich blogów. 
oraz bardzo ciekawy wpis o poszukiwaniu siebie, czyli



   

   


 


środa, 13 maja 2015

Wspólne dzierganie i czytanie 77


* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


Jakiś szalony był ten  tydzień - w pracy organizowałam imprezę dla dzieciaków z konkursami, poza tym przeżyłam jednodniowy wypad do Warszawy w charakterze opiekuna wycieczki szkolnej. I z zaskoczeniem stwierdziłam dzisiaj, że to już środa, a ja mam cały dzień zajęty i piszę ten post między przewracaniem kotletów, bo za chwilę znowu wychodzę. 

Przeczytałam tylko kilka stron książki "Myśli i bogać się" (nawet kupiłam sobie wersję papierową, bo jakoś wciąż nie mogę się przyzwyczaić do e-booków), wyciągnęłam też "Klub miłośniczek czekolady", ale też nie zrobiłam zbyt wielkich postępów. Za to mój Julek wgryzł się w temat, ledwo udało mi się odratować książkę ;-)

I chyba odblokowałam druty, tzn. ręka dalej mnie boli, może ciut mniej, a może po prostu przestałam zwracać na to uwagę i całą sobotę i niedzielę, jak to mój mąż nazwał, katowałam rękę dziergając sweterek dla Judyty i prując, bo wciąż mi się zmieniała koncepcja, a w wolnych chwilach, gdy już miałam dość zmieniających się koncepcji, brałam do ręki sukienkę, w której też więcej pruję niż dziergam. Niby nie jestem perfekcjonistką, ale taką czuję presję, że wciąż jestem niezadowolona z tego co robię. W każdym bądź razie idzie do przodu, powoli, ale do przodu. 

A u Was co słychać? Zapraszam na 

   
     
   


   


   

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.




sobota, 9 maja 2015

Linkowe party u Maknety


Witam Was bardzo serdecznie w kolejnej odsłonie linkowego party. Niezmiernie mnie cieszy, że z tygodnia na tydzień rośnie liczba osób biorących udział w zabawie.




Zasady zabawy:

♥Jeśli tylko macie ochotę możecie dodać link do JEDNEGO  lub DWÓCH wpisów z minionego tygodnia, które uważacie za ciekawe.

♥ Może napisałyście tutorial, sfotografowałyście skończoną robótkę lub ugotowany obiad, a może napisałyście ciekawy artykuł na dowolny temat i chciałybyście zaprezentować go również osobom odwiedzającym mojego bloga. 

♥ Wystarczy dodać link pod tym postem klikając w niebieski przycisk "Add Your Link"

♥ Zapraszam serdecznie do zaglądania do osób, które biorą udział w linkowaniu i pozostawianiu komentarzy.

******************************************************




  



  









Poza tym Moniczka w kuchni zaprasza nas na polsko-azjatyckie pierożki, a Lifestylerka na zupę koperkową.
Anie zaprasza nas do czytania "Happy Detoks" oraz "Sklepik z marzeniami"S. Kinga. 
Introwertyczka zaprasza nas na swoje wiersze "Sobą" oraz "Koronoskopia"
A na Cyfrowej Szafie artykuł pt. "Nad Bałtykiem trochę wiało, a na Capri?"

A od siebie dodatkowo polecam artykuł Michała Góreckiego "Nie lajkujesz, bo jesteś stary" 


   

   

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.

środa, 6 maja 2015

Wspólne dzierganie i czytanie 76

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *



Chyba udało mi się odczarować trochę tę moją rękę. I boli jakby mniej, więc coś tam dziergam znowu. Wciąż powoli sukienkę oraz zaczęłam nowy sweterek. Tym razem robię obiecany różowy sweter dla Judyty. Jak zwykle mam na razie tylko ogólną koncepcję i jeden wyznacznik - ma być coś z warkoczami, bo robię go w ramach KALu na Ravelry w grupie Knitting in Poland. Warkoczy będzie raczej mało, bo to ma być sweterek na wiosnę i lato, więc nie chcę by był zbyt ciężki od warkoczy. 

W zeszłym tygodniu skończyłam czytać "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" i oczywiście nie powiem, że książka jest zła, ale wolałam film. Książka jest po prostu napisana na podstawie scenariusza filmu a nie odwrotnie, więc nie ma tam żadnych dodanych treści. Druga sprawa, że film oglądam w czasach nastoletnich i dlatego wtedy wywarł na mnie duże wrażenie, większe niż książka obecnie. 

Teraz czytam "Myśl i bogać się. Podręcznik człowieka interesu." Napoleona Hilla. To taka wcześniejsza wersji "Sekretu". Wprawdzie jest tam podana (ponoć - jeszcze nie przeczytałam nawet połowy książki) recepta jak dzięki odpowiedniemu nastawieniu i pozytywnemu myśleniu dojść do dużych pieniędzy lub przyciągnąć duże pieniądze, ale każdemu pewna dawka "zaprogramowania się" na sukces i szczęście może się przydać, nie tylko w zarabianiu pieniędzy.

A co u Was słychać? Zapraszam serdecznie na 



   


  

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.

 

niedziela, 3 maja 2015

Zabawa obiektywami do smartfonu - 52 tygodnie szczęścia

Dziś wpis typowo zdjęciowy i zdjęcia robione tym razem tylko przeze mnie, a nie przez mojego męża. 
I do tego to zdjęcia robione komórką.
Pod wpływem Natalii z bloga Jest rudo i jej artykułu pt. Obiektyw do smartfona , kupiłam sobie w Biedronce obiektywy i szaleję ze zdjęciami robionymi komórką.

Efekt makro:

Pączki kwiatów jabłoni: 



Pączki kwiatów porzeczki


Kwiaty wiśni i śliwki



A tak zaczyna kwitnąć berberys



I pąki bzu

W tym makro to niestety oddychać nie wolno. Ręce trzęsą się jak szalone, każdy mięsień drży i ciężko zrobić naprawdę ostre zdjęcie.

A teraz zdjęcia przy użyciu obiektywu zwanego Rybie oko:




A na koniec Wide Angle czyli szeroki kąt. 







Najbardziej podoba mi się oczywiście ten obiektyw makro, chociaż na pewno wrzucę do torebki nie tylko komórkę ale też te maleńkie obiektywy z przyczłapką i będę starała się robić częściej fotki. 


sobota, 2 maja 2015

Sobotnie link party u Maknety



Zasady zabawy:

♥Jeśli tylko macie ochotę możecie dodać link do JEDNEGO  lub DWÓCH wpisów z minionego tygodnia, które uważacie za ciekawe.
♥ Może napisałyście tutorial, sfotografowałyście skończoną robótkę lub ugotowany obiad, a może napisałyście ciekawy artykuł na dowolny temat i chciałybyście zaprezentować go również osobom odwiedzającym mojego bloga. 
♥ Wystarczy dodać link pod tym postem klikając w niebieski przycisk "Add Your Link"
♥ Zapraszam serdecznie do zaglądania do osób, które biorą udział w linkowaniu i pozostawianiu komentarzy. 



******************************************************


Dziękuję bardzo  osobom, które biorą udział w mojej linkowej zabawie i dodały posty tydzień temu i pragnę wszystkim pokazać  jakie cudowne rzeczy zrobiły lub zaprosić raz jeszcze do przeczytania napisanych przez nie artykułów.

  






oraz zaprosiła na Szopową rozdawajkę w związku z otwarciem jej nowego włóczkowego sklepu 


A Janielka wydziergała fajną bluzeczkę z ciekawym ażurem na bokach. 



A A.Bo przedstawiła nam dwukolorowy beret.



Brahdelt uszyła świetną sukienkę (zazdroszczę jej wytrwałości i talentu)



Ewa z bloga Domowy kołowrotek zaprosiła nas na spacer po Cieszynie byśmy mogły podziwiać cieszyńskie magnolie.



a Anetta na zwiedzanie Czufu-kale



Poza tym na uwagę zasługuje blog prowadzony przez Monotemę "Koty blogują",
dzięki któremu będziecie mogli dowiedzieć się o potrzebujących zwierzętach i jak im pomóc. 

Beata z Vademecum blogera napisała bardzo fajny post dla czekoladoholików, czyli 10 powodów dla których warto poprawiać sobie humor czekoladą.  

I jeszcze wpis Introwertyczki na temat parsowania linków, coś o czym nie miałam pojęcia, a zawsze może się przydać, gdy chcemy zapraszać na naszego bloga. 

Jeśli zaś przegapiliście, któryś z moich wpisów, to serdecznie zapraszam na post o tym jak zrobić bardzo prosty banerek w PicMonkey, 
a także na cotygodniowe spotkanie z cyklu Wspólne dzierganie i czytanie, 
a także na wpis o tym co zrobić, by więcej czytać. 

A teraz zapraszam Was serdecznie do wstawiania własnych linków.


   


   

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.

piątek, 1 maja 2015

Co zrobić, żeby więcej czytać?




Bardzo lubię czytać, a do tego jestem, co tu kryć snobką i uważam, że każda osoba inteligentna powinna czytać książki. Ale jak to zrobić, kiedy czas nie jest z gumy, a zajęć przeróżnych mamy każdego dnia po kokardę? Większość kobiet oprócz pracy zawodowej, zajmują się domem, dziećmi, mężem, starszymi rodzicami, zwierzakami, a także różnymi pasjami - czy to robieniem na drutach, czy układaniem pasjansa. Wszystko to nam wypełnia dni i jest wyczerpujące, tak że nie rzadko nie mamy siły sięgnąć po książkę, albo zasypiamy po przeczytaniu pierwszego zadania.

Jak więc znaleźć czas na czytanie?

1. Najłatwiej ze wszystkich moich pasji przychodzi mi zrezygnować z oglądania telewizji właśnie na rzecz czytania książek.  

Telewizja i tak emituje albo starocie, albo szmiry z wyprzedaży, albo dobijające wiadomości. A mimo to jakoś trudno wyzbyć się przyzwyczajenia włączania odbiornika, gdy tylko przyjdzie się do domu.

Niektórzy wyrzucają telewizor z domu. A inni przestają płacić rachunek za telewizję cyfrową.
Od razu tworzy się  atmosfera przyjazna książkom. Niestety jako że jestem w mniejszości, tylko jeden miesiąc nie mieliśmy sygnału telewizyjnego. Ten jedne miesiąc sprawił, że odzwyczaiłam się od włączania telewizora i od oglądania "ulubionych" seriali na rzecz czytania książek.


2. A może by tak schować smartfona do torebki, a torebkę w drugim pokoju? 

A może po prostu wyłączyć WiFi na jakiś czas w telefonie i w komputerze? Bo oczywiście kolejnym pożeraczem czasu, który można by było przeznaczyć na czytanie książek, są social media, na które wchodzimy co chwila.

3. Dobrym sposobem jest po prostu zaplanowanie sobie czasu na czytanie. 

 Jeśli nasz tryb życia na to pozwala, to czas na czytanie dzielimy na dwie części - pół godziny/godzinę rano i wtedy poświęcamy się lekturze poważniejszej, być może związanej z naszą pracą zawodową lub obszarem, w którym się kształcimy i pół godziny/ godzinę wieczorem (po południu) czytamy dla przyjemności. Jeśli zaś nie czytamy książek branżowych, to i przy śniadaniu można poczytać coś przyjemnego.
Poranne czytanie wychodzi mi oczywiście najlepiej w weekendy. I dzięki temu dzisiaj skończyłam czytać Stowarzyszenie Umarłych Poetów zanim jeszcze wypiłam kawę i odpaliłam komputer.

4. Dobrze jest też mieć jakąś książkę zawsze przy sobie - w torebce, w plecaku 

lub na owym smartfonie, o którym wspominałam wcześniej i czytać po trochu w drodze do pracy, w poczekalni do dentysty, gdy dziecko stawia babki w piaskownicy.
Jako nastolatka chodziłam z książką po ulicach, ale w dzisiejszych czasach nikomu nie polecam - wtedy był dużo mniejszy ruch i trudniej było wpaść pod samochód lub rower.
W domu możemy mieć rozłożone lektury w łazience lub kuchni - mniejsze jest ryzyko, że przypalę obiad, gdy czytam w kuchni książkę podczas mieszania zupy lub smażenia kotletów, niż wtedy, gdy pozostawię obiad w garnku i pójdę do komputera "na chwilę" by sprawdzić pocztę.

5. Jeśli już naprawdę nie możemy wcisnąć czasu na tradycyjne czytanie, to można polubić audiobooki, 

które mogą nam umilić zmywanie garów, mycie podłóg, czy prasowanie, a także dojazdy do pracy, przejażdżki rowerowe i są świetnym uzupełnieniem naszych hobby manualnych. Audiobook to najlepszy przyjaciel kobiety robiącej na drutach, szydełkującej, szyjącej czy zajmującej się dekupażem. Zresztą audiobook to najlepszy przyjaciel każdej kobiety, a jeszcze do tego niezastąpiony pomocnik w nauce języka obcego. Przyznaję się bez bicia, że czytanie po angielsku idzie mi tak sobie, bo leń straszny ze mnie, ale za to słuchanie audiobooków w oryginale to najlepsza rzecz pod słońcem. Można słuchać i ćwiczyć słuchanie ze zrozumieniem, można słuchać i powtarzać po lektorze i ćwiczyć w ten sposób akcent i wymowę. Polecam nawet osobom początkującym, tylko wtedy warto posiłkować się wersją papierową w języku polskim.

A Wy jakie macie sposoby by wygospodarować czas na czytanie? 

PS. Jeśli podobał Ci się ten post, bardzo proszę udostępnij go na facebooku lub w google+ lub twitnij - wystarczy kliknąć w którąś z ikonek poniżej tego wpisu.