Szukaj na tym blogu

środa, 18 kwietnia 2012

Yarn Along - week 2

Nie miałam zbyt wiele czasu od ostatniej środy na robótki. Wciąż pracuję nad Juliet, zrobiłam kawałek rękawa i zaczęłam też nowy projekt - zieloną chustę. Nie wiem jeszcze jak będzie wyglądała ostatecznie. Robię ją na bazie wzorów estońskich, tak więc zobaczymy co wyjdzie.

I haven't had much time for knitting since last Wednesday. I've been still working on Juliet, I've done a bit of one sleeve so far, and my other project is a Green Shawl. I don't know what it will look like  when I finish it. I'm doing it on the base of estonian stitches.

 Książkę "Spadkobiercy" skończyłam  czytac w piątek. Podobał mi się ciepły klimat narracji. Autorka Kaui Hart Hemmings poradziła sobie z opisaniem życia i sekretów umierającej osoby, matki, żony oraz z pokazaniem jej dzieci i męża w przytłaczającej sytuacji bez wymuszania na czytelniku łez. Podobał mi się też powolny rozwój wydarzeń, stopniowe budowanie postaci, ukazanie procesu powstawania więzi między zajętym do tej pory pracą ojcem i jego córkami. Według mnie ta książka jest warta przeczytania i mam ochotę obejrzec film.

I finished reading "The Descendants" on Friday. I liked the warm climate of narration built by the author - Kaui Hart Hemmings. How to tell about life and secrets of a dying person, mother , wife? How to tell about children and husband in such an overwhelming situation without  making her readers shed tears. I liked the calm pace of the plot, gradual building the characters, showing the process of  forming a  relationship between father and daughters. In my opinion the book is worth reading and now I'm looking forward to watch the movie.

Zaczęłam też czytac kolejną książkę "Historia miłosci" Nicole Krauss. Książka przyciąga uwagę od pierwszej strony i bardzo żałuję, że nie miałam czasu by ją przeczytac w całości, ale mam nadzieję, że za tydzień napiszę o niej więcej.

Now I'm readin "History of Love" by Nicole Krauss and it's drawing attention from the  very beginning and that's a pity I haven't had much time to read it whole, next time I hope I'll write more about it.

Co czytacie i dziergacie? What are you reading and knitting?

niedziela, 15 kwietnia 2012

Niedzielny poranek

Dzisiaj już ostatni dzień wyzwania foto.
Wczoraj nie zrobiłam żadnego zdjęcia z cytatem, ale za to napiszę teraz cytat z książki, którą obecnie czytam - "Historia miłości" Nicole Krauss
"Nie chcę tylko umrzeć w dniu, kiedy przejdę niezauważony"
i jeszcze jeden
"Samotność: nie ma takiego organu, który mógłby przyjąć ja w całości"


A dzisiaj spotkała mnie bardzo nieprzyjemna "przygoda".
Otóż zginął mi pies. 
Pozwalam mu biegac po ogrodzie w wolne dni, kiedy wiem, że brama jest zamknięta i po zakładzie nikt się nie kręci. Wypuściłam go więc rano i jeszcze poszłam się kimnąc.
Niestety kiedy wyszłam po niego po pewnym czasie, nigdzie go nie było.
Byłam wściekała na siebie, że mu pozwoliłam hasać po podwórku. 
Diabełek znalazł sposób by prześlizgnąc się pod bramą, a przecież malutki to on nie jest.
Wyszłam więc, aby go poszukac. Mieszkamy blisko rzeki i zalewu, więc chodziłam nad rzeką pytając wędkarzy, czy go nie widzieli. Nikt nie widział. Obeszłam kilka sąsiednich ulic, wracałam do domu wściekła na siebie, zastanowiając się co mam powiedziec dzieciom, a szczególnie Judycie.
W domu poprosiłam najstarszego syna, aby i on przeszedł się i poszukał. 
Sama miałam z mężem pójśc jeszcze raz i wtedy wrócił syn z psem, który biegał pod sklepem po drugiej stronie ulicy. Pół godziny wcześniej tamtędy przechodziłam, ale psa nie  było.
Na szczęście znalazł się. Obiecałam sobie, że sprawdzę z mężem wszystkie ewentualne miejsca ucieczek i raczej nie pozwolę za długo bawic się mu samemu w ogrodzie. 
Na szczęście Judytka o niczym nie wie, cały czas spała jak aniołek
I taki o to miałam niedzielny poranek.

piątek, 13 kwietnia 2012

Wyzwanie foto dzień 13

Przy pracy kreatywnej.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Wyzwanie foto - dzień 12

ŚWIATŁO



Ostatnio najładniejsze światło jest z rana, kiedy chodzę z psem na spacer. Niestety zwykle jestem zbyt nieprzytomna (znaczy zaspana), a pies zbytnio mnie pogania, bym pamiętała o wzięciu aparatu. To zdjęcie, które zrobiłam na spacerze z psem po pracy.

środa, 11 kwietnia 2012

Yarn Along

 


It's my first time in the fun called Yarn Along created by Ginny from Small things blog.
The fun is about knitting and books.
This week I'd like to finish knitting Juliet for my dear friend Margaret. Now, I'm knitting the first sleeve, and it's really  boring. I need to knit both sleeves and the lower border to finish the jacket. And fasten the buttons - for some reasons it's usually  the worst part of each project.

 Now few words about books. Last week I read Naszyjnik z Madrytu (Necklace from Madrid). It was very fast to read and fast to forget about. One more story about a betrayed woman, divorce, finding a new guy and their happy living together.
Now I'm reading Spadkobiercy (The Descendants).

Dzień 11 - na biało-czarno

Zdjęcie z pierwszej naszej tegorocznej wycieczki nad jezioro


wtorek, 10 kwietnia 2012

Wyzwanie foto - zaległości

Dzień 7, 9 i 10 - 8 gdzieś mi umknął.
moje buty


lalek mojej córki
napis na dłoni

Zaproponowałam zabawę pt. Krafciarska Fiesta, ale nie wiem czy macie ochotę wziąć w niej udział. Bez Was zabawa będzie bez sensu, tak więc napiszcie co sądzicie o tym, czy macie ochotę, czy nie.