Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka z bałaganem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka z bałaganem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 marca 2011

Układanki - walka z bałaganem cz.II

 Chyba już wychodzimy z chorób. W tym tygodniu dopadło również mnie, a wciąż nie opuszczało dzieci. Na szczęście wszyscy już czujemy się lepiej - nawet Julek, który ostatnio prawie cały czas spał i nic nie jadł - jak nie on po prostu.
A skoro czujemy się już lepiej to wczoraj przystąpiłam do kolejnego etapu walki z bałaganem w mojej pracowni. W między czasie już niby miałam szmatki poukładane w szafie, ale to wciąż nie było TO.

Mój mąż również  miał dość mojego bałaganu, więc zrobił sobie prezent z okazji święta Czterdziestu Męczenników i zakupił mi szafy na moje przydasie (o szafy marudziłam już pewnie od roku). Jedna mniejsza - 40 cm, drugą 80 cm i w tej mniejszej zagościły moje materiały.
Poukładałam je sobie wg kolorów (plus minus) ciemniejsze na górnej półce, jaśniejsze niżej, potem jest półka z jednolitymi tkaninami, a na dole jeszcze dwie półeczki na których trzymam pudełka z tasiemkami, ścinkami materiałów oraz z zaczętymi projektami.


wtorek, 22 lutego 2011

Układanki - walka z bałaganem cz.I

Jakiś czas temu Julka zaproponowała zabawę w Układanki


Wtedy nie byłam gotowa, ale dzisiaj już chyba jestem.
Mam dośc sporo miejsca na moją pracownię.
Ma jednak kilka wad - jest to przestrzeń otwarta i zaraz obok wejścia do domu, więc każdy widzi mój bajzel.
W sumie to nie bardzo mnie to na dłuższą metę obchodzi.
Ważniejsze jest to, że prawie przestałam szyc, bo ciągle nie mogę czegoś znaleźc i tak w ogóle bałagan przeszkadza w szyciu.

Nie pochwalę się całym bałaganem od razu - tylko stopniowo.
Dzisiaj tylko 2 półki  z materiałami ;-)

Następny krok to ułożenie szmatek. Mam nadzieję, że zdjęcie już wkrótce.