Największym niebezpieczeństwem dla większości z nas nie jest to, że mierzymy za wysoko i nie osiągamy celu, ale to że mierzymy za nisko i cel osiągamy. Michał Anioł

poniedziałek, 29 listopada 2010

Jeszcze o Balu

W tym poście będę sukcesywnie wrzucac linki do informacji w lokalnych mediach.

Pierwsze już są na stronie
Radia 5

I informacja na portalu suwalki24.pl

oraz na Suwałki nasze miasto

a także Radio Białystok o nas wspomniało ;-)

Większe zdjęcia można obejrzec na stronie Stowarzyszenia


PS. Nie zawstydzajcie mnie. Udany Bal to praca zespołowa - członków Stowarzyszenia i Wasza.

niedziela, 28 listopada 2010

Andrzejkowy Bal Charytatywny

W imieniu członków Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Autyzmem w Suwałkach oraz naszych podopiecznych serdecznie dziękuję za pomoc w przygotowaniu Balu Charytatywnego, a szczególnie w przygotowaniu przepięknych przedmiotów na aukcję oraz loterię fantową.

Dostaliśmy od Was wiele fantów – te których nie udało się nam wykorzystac na balu zachowamy na następną okazję.

Muszę przyznac, że trzymanie kciuków pomogło. Zabawa się udała – szczerze to strasznie się denerwowałam, czy wszyscy będą dobrze się bawili, czy będą zadowoleni i wyjdą z balu z samymi dobrymi wspomnieniami i w dobrych nastrojach. Chyba się udało.

Troszkę zawiodły nas baterie w aparacie, więc zdjęc z aukcji tylko kilka.

Bal, a przede wszystkim aukcją charytatywną prowadził dziennikarz lokalnego Radia 5 pan Andrzej Łukowski.

kolaż bal

sobota, 27 listopada 2010

Cicha wielbicielka

Mam jakąś cichą wielbicielkę - a raczej ma ja moja córka - sfrustrowaną, z pewnością niezadowoloną z życia przegraną babeczkę, która w wolnym czasie jedyne co potrafi robić to dowartościowywać się kosztem innych.

I jeszcze jedna maleńka uwaga - doprowadza mnie to od dłuższego czasu do szału. Nie żebym była jakąś purystką językową, ale uszy i oczy mnie bolą na coś takiego : zjadła całego torta
Aby ten rażący mnie problem rozwikłac zajrzałam do Poradni językowej, dzięki której ujęłam w słowa wiedzę jeszcze z podstawówki, że rzeczowniki nieżywotne mają biernik równy mianownikowi i dlatego poprawną formą jest zjadła cały tort. I zgodnie z tą samą zasadą ja będę pisac blog, a nie bloga - jak to ostatnio jest przyjęte.

Od dzisiaj wszystkie komentarze będą moderowane zanim się pojawią na blogu. Nie lubię takiego rozwiązania, ale jestem u siebie i nie mam ochoty czytac publicznie podobnych bzdur pod adresem mojego dziecka.

wtorek, 23 listopada 2010

Candy - zajawka

Od dzisiaj do 7 grudnia można zapisywac się pod tym postem do udziału w Candy.

Zasady:

1. Napisac komentarz pod dzisiejszym postem, w którym wyrażacie chęc wzięcia udziału w losowaniu.
2. Wstawiacie link do Candy na swoim blogu - najlepiej w szpalcie bocznej.
3. Komentujecie pojawiające się przez najbliższe 3 tygodnie wpisy.

Najpierw wylosuję jeden z postów umieszczonych między 23 listopada a 7 grudnia , a następnie wylosuję jedną osobę spośród tych, które zostawiły komentarz pod danym postem (punkt 3), a zarazem wyraziły chęc brania udziału w Candy (punkt 1).

Nie będę skąpa, a co! Osoby, które nie mają bloga również mogą brac udział w zabawie, wystarczy podac adres mailowy i zostawiac komentarze pod pojawiającymi się wpisami.

A co będzie nagrodą?

Na razie pokażę tylko małą zajawkę – troszkę mojej ulubionej bawełnianej tkaniny, lnu oraz mulinki.

zajawka

Efekt końcowy w następnych odcinkach.

Ale mam nadzieję, że Was zachęciłam choc odrobinkę ;-)

poniedziałek, 22 listopada 2010

Tort Barbie

Uległam szaleństwu i przygotowałam córce na 4 urodziny tort z lalką Barbie. Ponieważ na ten pomysł natknęłam się “za 5 dwunasta”, to nie miałam czasu szukac dekoracji typu perełki czy też barwniki spożywcze. Tort został przykryty masą z pianek, co miało tworzyc spódnicę lalki. Ponieważ nie mam zupełnie drygu do dekorowania ciast i potraw, to i tak jestem zadowolona z tego co wyszło.

A tu z solenizantką, która od razu chwyciła za spódnicę, żeby zajrzec co kryje się w środku.

 

I tak o to moja córeczka skończyła już 4 latka. Nie było planowanych hucznych urodzin, bo oczywiście dzieci znowu chore.

 

Wiem, że czekacie na dwie rzeczy:

1. dokończenie opisu chusty – w tym tygodniu na pewno pojawią się 2 kolejne części i to będzie już koniec – wraz z pojawieniem się drugiej części pojawią się też informacje dotyczące nagrody za wspólną zabawę.

2. comiesięczne Candy – splotło się to tym razem z liczbą obserwatorów – okrągłe 100. Niestety jak możecie przewidziec, jestem trochę zajęta i zestresowana – Bal już w sobotę, ale jutro pojawi się zajawka ;-)

Pozdrawiam Was  bardzo serdecznie

Makneta

sobota, 13 listopada 2010

Krótka relacja

Tak jak już pisałam, ostatnio żyję głównie Balem

Dzisiaj w Radio Białystok można posłuchac krótkich fragmentów rozmowy mojej i koleżanki ze stowarzyszenia na temat Balu, naszych dzieci, na co chcemy przeznaczyc pieniądze z balu
Relację można posłuchac wchodząc na stronę Radia Białystok

Wiem, że o 14-tej fragmenty poszły w ogólnopolskiej Trójce, niestety - nie dane mi było usłyszec.

Tutaj z Julkiem pracujemy w czasie zajęc z terapii zajęciowej

piątek, 12 listopada 2010

RR Cookie Time po raz drugi



Zabrałam się za nadrabianie zaległości, ale ciut za późno, niestety.

Jak nie oszaleję do 27 listopada czyli do dnia Balu Andrzejkowego to będzie super. Jak na razie wszystko mnie wnerwia i złości i nie umiem znaleźc w niczym ukojenia.

wtorek, 9 listopada 2010

Losowanie

Maszyna losująca wybrała post nr 1 (spośród 11 napisanych przeze mnie po ogłoszeniu Candy)czyli Chusta cz. I

Pod tym postem były 23 komentarze, w nich 2 moje więc teraz ukochane random.org wybierało spośród 21

I padło na komentarz nr 11 (wyrzucając moje). Na szczęście po sprawdzeniu okazało się, że osoba ta wyraziła zainteresowanie moim kominem.

Nagroda przypadła Bellis

Proszę o adresik na priv.


To na razie, muszę leciec.

poniedziałek, 1 listopada 2010

Babcine jabłuszka

Za oknem piękne słońce, a my spędzamy weekend w domu złożenie chorobą.
Jeszcze w sobotę rano kupiłam śliwki na ciasto, niestety nie doczekały się obróbki, dzisiaj są już przejrzałe.
Jedyne co udało mi się dzisiaj zrobic to pieczone jabłuszka na chore brzuszki.

babcine jabłuszka

Zrobione wg tego przepisu. Potrzebne są tylko 2 składniki – jabłka i cynamon. Jabłka myjemy, nie wycieramy, posypujemy ze wszystkich stron cynamonem i pieczemy ok. 20 minut – ja piekłam jakieś półgodziny.

 

Niestety ze względu na stan zdrowia mój oraz reszty rodziny nie dam rady przygotowac kolejnej części chusty w tym tygodniu. Nie chciałabym robic tego w pośpiechu, bo znowu wkradną się jakieś błędy.

Chciałam tylko dodac, że jeśli ktoś nie trzymał się ściśle ilości powtórzeń rzędów w części pierwszej, to piana morska może wychodzic inaczej niż napisałam w wersji poprawionej i może się zdarzyc, że jeszcze się da wcisnąc jedną pianę, a nawet więcej w rzędzie.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails