Szukaj na tym blogu

sobota, 12 lipca 2014

Jeszcze jedna chusta.

Chusta  Danielle  -  tym razem wykończenie takie jak we wzorze (no prawie takie same, trochę pofantazjowałam jak zwykle). Włóczka to zapasy Luny, zużyłam chyba niecałe 2 motki.










I jeszcze córka mi zrobiła zdjęcie przy pracy



I kilka zdjęć z moją pomocnicą:






I wśród kwiatów


Pogoda u nas mało letnia, deszcz, chmury, zimno, ale mam nadzieję, że wkrótce się poprawi i będzie można korzystać z uroków lata na całego.


czwartek, 10 lipca 2014

Powtórka z rozrywki

Jeden z kupki prac do wykończenia, kolejna odsłona białego szala. Wzór Danielle, tylko wykończenie trochę zmodyfikowane.






Mam nadzieję, że teraz już częściej uda mi się pokazać skończone prace, a nie tylko prace w toku.

środa, 9 lipca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 33

*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*


Jak widzicie bardzo się opuściłam w czytaniu. Nic nie skończyłam, przeczytałam tylko kilka stron. Całe dnie i wieczory żyłam sztuką :-)
Poza tym kończę szal, o którym wspominałam w zeszłym tygodniu. Zostało mi jedno powtórzenie wzoru i połączenie (zszycie) dwóch części ze sobą.

Ze stosiku, o który pokazywałam w zeszłym tygodniu napięłam 1 chustę tylko. Tak więc mój plan wykończeniowy przechodzi na ten tydzień. Dzisiaj był ostatni dzień moich warsztatów, więc już będę miała więcej czasu i więcej spokoju, bo mąż od czwartku do niedzieli na pewno będzie pochłonięty Suwalskim Festiwalem Bluesowym (Suwałki Blues Festival 10 - 12. 07. 2014) , na który przy okazji serdecznie zapraszam.

A teraz zapraszam do dzielenia się linkami i zdjęciami do Waszych wpisów.
Serdecznie zapraszam na



   

   

czwartek, 3 lipca 2014

Wieczorny spacer

Nasze miasto ciągle się zmienia i ostatnio z parku powstał duży plac z małą ilością drzew, a dużą ilością betonu. I oczywiście jestem niechętna wszelkim zmianą, więc nie bardzo mi się on podoba - szczególnie za dnia, bo wieczorem jest dużo przyjemniej.

Miałam dziś i wczoraj niezłą zabawę fotografując fontanny na tym placu.







środa, 2 lipca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 32

*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*



Dziś na zdjęciu książek brak, bo wciąż czytam (o ile to można tak nazwać, bo przy koralikach nie daje się czytać i chyba będę musiała się naprawdę przestawić na audiobooki) to co tydzień temu i 2 tygodnie temu.  

A na drutach szal - szal składa się z dwóch części, więc jedną krótszą już skończyłam, a teraz jestem gdzieś przy 1/3 drugiej - tej bardzo długiej, bo szal ma być bardzo długi.

Do tego zaczęłam robić letnie bikini z wzorów Dropsa , ale już po zrobieniu pierwszej miseczki stwierdziłam, że ścieg francuski nie nadaje się i będę pruć i robić ściegiem gładkim. 

I oczywiście królują na razie koraliki. Wszystko w cukierkowych kolorach, bo ponoć lepiej się uczyć na jasnych niciach. Te dwa szaro - różowe cosie są uszyte wzorem Russian Spiral, a cukiereczki robię szydełkiem, ale zdecydowanie już na tym etapie powiem Wam, że wolę szyć koraliki niż szydełkować. Mam tylko mały problem z zakończeniem tych dwóch szaro-różowych sznurków, bo kupiłam zapięcia, które trzeba przykleić, a nie kupiłam oczywiście czego? ... kleju :-) 

I chcę Wam jeszcze pokazać stosik prac, które wymagają tylko małego pranka, blokowania, schowania nitek i będą gotowe. Tylko niestety znowu doszłam do etapu, że liczy się tylko samo dzierganie - jego moc terapeutyczna, a efekty jakoś mniej mnie interesuję (wiem dziwadło ze mnie). Ale może uda mi się przełamać. Takie moje postanowienie na ten tydzień. Jak wyjdzie zobaczymy. 



Poza tym w tym tygodniu idę na warsztaty z malarstwa, grafiki i fotografii :-)

A co u Was słychać? Zapraszam na 



   


   

środa, 25 czerwca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie 31

*Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.
Bardzo też lubię zaglądać na wasz blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.
Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie.*


Jeśli chodzi o czytanie, to wciąż książki, o których pisałam w zeszłym tygodniu oraz ebook pt. Skup się. Prosta droga do sukcesu.  Autor książki jest wyznawcą ideologii ZEN i uważa, że w dzisiejszych czasach najbardziej w osiąganiu sukcesu przeszkadza internet z długą listą przeszkadzajek i odciagaczy jak poczta i  media społeczne.  Przekonuje też czytelników, że gwarancją sukcesu nie jest jak najdłuższa lista rzeczy do zrobienia, a raczej króciutka zawierająca tylko najistotniejsze rzeczy.

U mnie oczywiście trudno o skupienie, bo projektów mam co najmniej 2 - chusta zielona prawie na finiszu - zostało kilka rzędów oraz nowa czapka (wg nowego pomysłu) plus wypranie i zszycie między innymi szarej czapki, którą zaczynałam tydzień temu. 

W poniedziałek marudziłam, że mi się nudzi. Dziękuję Wam za propozycje, wciąż czekam na więcej ;-) 
Wczoraj postanowiłam wyciągnąć koraliki (mam jakieś starocie - na pewno nie japońskie TOHO, o których mowa w każdym tutorialu), znalazłam nawet bez problemu igłę do koralików oraz nici do dżinsu i zaczęłam "koralikowanie". Uszyłam tylko kawałeczek śledzia, bo oczywiście wcześniej poszukiwałam pomysłu.


A wy co czytacie i kraftujecie? Zapraszam na 




   

   

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Nudzi mi się ...

 Nie wiem czy to ta pogoda (zimno, wieje, leje), czy jakaś inna cholera, ale dzisiaj  czuję się tak:


z internetu


Zresztą od pewnego czasu straciłam powera do drutów, coś tam robię, ale powoli i ciągle myślę co by tu nowego wymyślić, czego to ja jeszcze nie robiłam, a mogło być wciągające.


Kiedy po raz pierwszy mój mąż usłyszał, że mi się nudzi, to kapcie mu spadły, a potem próbował zagonić mnie do kuchni, ale NIE NIE NIE, nic z tego. Nie szukam byle jakiego zajęcia, tylko nowego kraftowego hobby.  Jedyny warunek - nie może wymagać skomplikowanych narzędzi i warsztatu.


Możecie mi coś polecić na wakacje?