Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Bezglutenowe ciasto mocno czekoladowe

Dzisiaj chciałam Was zaprosić na pyszne ciasto mocno czekoladowe, które o dziwo wychodzi lepiej z mąki bezglutenowej niż z pszenicznej. 

Zamiast zdjęcia wykorzystałam nową pasję i narysowałam - namalowałam przepis.  Ponieważ na zdjęciu nie widać dobrze wszystkich kroków, to pod spodem opiszę wszystko po kolei. 

środa, 25 stycznia 2017

WDiC

I znowu minęły dwa tygodnie. Jak to się mówi, minęły "jak z bicza strzelił". Tak w ogóle, to ten rok zaczął się z przytupem, a nawet można rzecz z wstrząsami zapowiadającymi poważne trzęsienie ziemi. To w pracy. Ale jak wiadomo, praca wpływa na życie człowieka, szczególnie takiego, który nie może po prostu przejść nad czymś obojętnie i musi wleźć w sam środek zamieszania. 

środa, 11 stycznia 2017

WDiC - czytam i rysuję

* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę. Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.


Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *


środa, 4 stycznia 2017

WDiC - gdy nie mam czasu pisać


* Jedną z największych moich pasji jest robienie na drutach. Próbuję to połączyć z przyjemnością czytania. Co tydzień będę zamieszczała jedno zdjęcie przedstawiające moją aktualną robótkę (robótki) i czytaną książkę.

Bardzo też lubię zaglądać na wasze blogi, by dowiedzieć się nad czym aktualnie pracujecie i co czytacie. Podzielicie się ze mną swoimi pasjami.

Zapraszam w każdą środę na wspólne dzierganie i czytanie. *



Zupełnie nie mam czasu na blogowanie ostatnio, dlatego uzupełnię wpis później, a teraz udostępniam Wam możliwość linkowania. 


   
   

środa, 28 grudnia 2016

WDiC na pożegnianie 2016 roku

Wybaczcie, że tydzień temu nie było WDiC. Jakoś tak mam, że jak wszyscy dookoła hucznie świętują, to ja zazwyczaj chowam się do swojej skorupki. Owszem,  cieszę się będąc z ludźmi, uczestniczę w przeróżnych Wigiliach i spotkaniach opłatkowych, ale za każdym razem, gdy wrócę do domu, to muszę zwrócić się głęboko w siebie. Nie lubię świąt, ich komercjalizacji, sztucznej radości. Czym bardziej dookoła mnie robi się głośniej, krzykliwiej, "radośniej", tym bardziej ja mam ochotę wziąć nogi za pas i uciec. I dlatego nie miałam ochoty na pisanie na blogu czy w ogóle w sieci.

Jednak Święta znowu okazały się mniej przerażające niż to mogłoby się wydawać, bo upłynęły nam w spokojnej i rodzinnej atmosferze. Znowu choć przez chwilę było nas sześcioro w domu, znowu było z kim pogadać, z kim się pośmiać, komu się wyżalić. Na co dzień potrafię się obyć bez moich najstarszych synów - taka kolej rzeczy, ale dni z nimi są radośniejsze i pełniejsze. Szkoda, że tak krótko mogli być w domu, ale tym bardziej jestem za to wdzięczna.

środa, 14 grudnia 2016

"Bezcenny" Zygmunt Miłoszewski - WDiC

Tak się jakoś składa, że ostatnio w moje ręce wpadają prawie same powieści związane w pewien sposób z malarstwem. To pewnie sekret przyciągania, bo ostatnio sporo czasu spędzam przy sztalugach.  

Ostatnio wysłuchałam książki pt. "Bezcenny" Zygmunta Miłoszewskiego, która jest sensacyjną powieścią o poszukiwaczach zaginionych dzieł sztuki, a w tym konkretnym przypadku, poszukiwaczach "Portretu Młodzieńca" Rafaela Santi. Oczywiście nie chcę nikomu zdradzać całej historii, muszę tylko napisać, że wmieszane są w to najwyższe władze państwowe i służby specjalne Stanów Zjednoczonych. To powieść w stylu "Kodu Leonarda da Vinci" Dana Browna i pod względem intrygi i rozwiązania to podobała mi się na 4+. 

"Portret Młodzieńca" Rafael Santi - źródło Wikipedia
 

piątek, 9 grudnia 2016

Marzysz czy żyjesz naprawdę?

Marzysz czy żyjesz naprawdę?

Ostatnio usłyszałam, że jeśli dążymy do czegoś, o czymś marzymy, a gdy to osiągniemy i nie jesteśmy zadowoleni, jesteśmy rozczarowani, to oznacza to, że to było fałszywe marzenie, nie wynikało ono z głębi duszy, z serca. 

Być może tak.

Bo wiele osób myli marzenia z listą zakupów do odhaczenia.